Do znudzenia kolekcjonuję zimowe chwilę. Chodzę z Dychą uliczkami Żoliborza i nie mogę się napatrzeć. Jest magicznie, jest pięknie. Ta zima naprawdę daje z siebie wszystko. Przemykając się tramwajami przez centrum tego nie widać, ale w zaułkach mojej okolicy - magia :)
Wśród zdjęć jedno jest z Włoch a drugie z okolic Arkadii :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poranek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poranek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 lutego 2013
wtorek, 9 października 2012
Październik
Blog powinien nazywać się wieczory i poranki. Dziś z drogi do pracy. Ostre słońce, chłodne powietrze działają jak mocna kawa.
Czasami miło jest wstać o świcie :)
Czasami miło jest wstać o świcie :)
piątek, 5 października 2012
Skoro świt
Wstaje i ruszam na Poznań. Wracam szybciutko i ruszam na północny-wschód. Ale nim zacznie się podróż kilka minut na przystanku Park Kaskada 06. Szum i huk samochodów.
piątek, 7 września 2012
środa, 5 września 2012
sobota, 25 sierpnia 2012
Dzień dobry Babie Lato!
Wstaję razem z psem, czyli koło 6:15. Wtedy to rozszczekają się
okoliczne psy i nasza Dycha chce pędzić pod bramę i szczekać razem z
nimi. Uciszanie nie przynosi efektu. Wstaję, przecieram oczy i otwieram
drzwi, przez które pies wystrzela, niczym rasowy "Burek", ze szczekiem
od pierwszego schodka.
Wracam do domu, robię kawę i wychodzę na taras, tylko po to by poczuć, że jeszcze pachnie zimnem oraz wilgocią i kawa taras musi poczekać.
Odstawiam kawę i ruszam do sadu - światło jest miodowe, poranek pachnie zapowiedzią jesieni i łapię tą chwilę...bo właśnie zaczyna się moja pora roku. Witaj Babie Lato!
Wracam do domu, robię kawę i wychodzę na taras, tylko po to by poczuć, że jeszcze pachnie zimnem oraz wilgocią i kawa taras musi poczekać.
Odstawiam kawę i ruszam do sadu - światło jest miodowe, poranek pachnie zapowiedzią jesieni i łapię tą chwilę...bo właśnie zaczyna się moja pora roku. Witaj Babie Lato!
niedziela, 19 sierpnia 2012
Sobota rano - Park Cytadela
Uwielbiam to miejsce, szczególnie rano gdy poza nielicznymi biegaczami i bardziej licznymi psiarzami prawie nie ma ludzi.
Wczoraj trawa była zimna i mokra od rosy, pies szczęśliwy a ja spokojna :)
Niech żyje lato w mieście!
Wczoraj trawa była zimna i mokra od rosy, pies szczęśliwy a ja spokojna :)
Niech żyje lato w mieście!
poniedziałek, 9 lipca 2012
Dzień dobry Żoliborz:)
Nasz pies nie wstaje wcześnie rano i nie piszczy pod drzwiami, nie nęka nas marudzeniem przy łóżku. Ona nas wykopuje z łóżka przewracając się z jednego boku na drugi. Ona śpi, ja nie śpię - więc idziemy na spacer. A dzięki temu Żoliborz - cichy, spokojny, sprzątający po wczorajszej burzy. Jeszcze nie upalny.


poniedziałek, 16 kwietnia 2012
niedziela, 22 listopada 2009
poniedziałek, 2 listopada 2009
wtorek, 22 września 2009
poniedziałek, 21 września 2009
Dmuchawce...latawce....
rosa i poranny chłód zamieniły w śniegowe kule. Powietrze pachniało lodem i zielenią. Znarźnięte i mokre trawy przyklejały się do stóp i kostek a w poblizu nie było poza mną nikogo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































