Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pan B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pan B. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

Serio, serio!

Serio są powody by ponarzekać, są powody by się nad sobą poużalać. Jest też milion "małych szczęść, minutek uśmiechu" by tego nie robić i tego się będę trzymać!

O to jedna z nich :*




środa, 11 lipca 2012

niedziela, 24 października 2010

Pomóż napisać doktorat. Weź udział w badaniu :)

Zwracam się dziś do Was z nietypową prośbą :) Potrzebna jest pomoc, pomoc naukowa ;)
W ramach doktoratu Pan B, prowadzi badania internetowe. Wystartował właśnie z projektem, do udziału w którym chciałam Was serdecznie zaprosić.
Myślę, że będzie to ciekawe doświadczenie (dla mnie było).

Jeśli możecie podzielcie się linkiem ze znajomymi, im więcej osób tym lepiej.

Poniżej przesyłam wiadomość od Pana B., tak więc oddaje mu głos :). I tak oto Pan B przestał być anonimowy ;) )

Dziękuję i pozdrawiam
Marta


Witam serdecznie,

Jestem doktorantem Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach
doktoratu prowadzę badania nad zjawiskiem synestezji, do udziału w których chciałbym Was serdecznie zaprosić.
W badaniu proszę Was o wypełnienie kilku testów związanych z pamięcią i synestezją. Badanie podzielone jest na dwie części. Wypełnienie obydwu zajmuje łącznie około 30 minut.

Proszę przekaż tą wiadomość dalej. Może ktoś z Twoich znajomych też będzie miał ochotę
wziąć udział w badaniu? Każdy dodatkowy uczestnik jest na wagę złota.

http://psych.uw.edu.pl/synestezja/?view,welcome&r=BL

Z góry dziękuję!

Bartłomiej Wrzałka

niedziela, 7 września 2008

Historie domowe - przeziębienie



Cytat z Pana B - "Mam katar, więc umieram, jak na prawdziwego mężczyznę przystało".
Na szczęście nikt nie umarł...ani ja ani chory :D

Posted by Picasa

niedziela, 29 czerwca 2008

Przed wschodem słońca...


..niebo nad Żoliborzem. Światło i chmury malują podniebne akwarele....Kolejne zdjęcia zrobione przez Pana B :)

Posted by Picasa

poniedziałek, 23 czerwca 2008

Burza....



tym razem złapana przez Pana B o 4 rano... :)