Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lipca 2012

Pakujemy się :)

A w plecaku nie może zabraknąć węglowodanów....pysznych węglowodanów :)

sobota, 26 czerwca 2010

sobota, 19 czerwca 2010

Czerwiec...


i kocham ten stan...

środa, 9 grudnia 2009

środa, 4 listopada 2009

Kolorami po szarości...

gdy za oknem śnieg z deszczem i boli gardło :/

środa, 28 października 2009

wtorek, 6 października 2009

Wasabi..


czyli blondynka i brunetka gotują.

poniedziałek, 7 września 2009

Na osłodę...


przedpołudniowe lenistwo...przed popołudniową pracą...
Posted by Picasa

wtorek, 18 sierpnia 2009

Domowo...





z wizytą u babci - Zaječar - Serbia*


* więcej zdjęć w albumie
Posted by Picasa

niedziela, 14 czerwca 2009

czwartek, 11 czerwca 2009

niedziela, 25 stycznia 2009

Witaminki...witaminki...



czyli kolorem po szarości :]
Posted by Picasa

niedziela, 7 grudnia 2008

Leniwa niedziela i pierniczki...



..pieką się, lukrują i strasznie chcą dorównać tym znalezionym na stronie Bakerlady
Posted by Picasa

niedziela, 2 listopada 2008

Chleb..





Upiekłam chleb :) pierwszy w życiu, pierwszy na zakwasie, pierwszy przy którym odbywała się magia karmienia zakwasu, przygotowywania zaczynu, rośnięcia i wypiekania.
Zaczęłam w sobotę popołudniu, skończyłam w niedzielę o 5 rano. Wstawanie w nocy aby ciasto przełożyć do formy, odstawić do wyrośnięcia, wstawić do pieca i z niego wyjąć to proces niemalże taki jak przy nocnym wstawaniu do dziecka - tajemniczy i bardzo spokojny.

Na swoich chlebowych blogach Liska, Tatter, Mirabbelka czy Evenka od której wzięłam przepis pisały, że pieczenie chleba wymaga spokoju i czystych myśli, nie można się spieszyć i pospieszać. Pisały także, że sam proces przygotowywania i pieczenia wywołuje stan spokoju. Zgadzam się z nimi w 100%. Gdy chleb rośnie, rozwija się a dom wypełnia powoli jego zapach można zwolnić i poddać się jego rytmowi.

Teraz idę przygotować kolejne ciasto na kolejne chlebki aby móc nimi się podzielić. Bo ten ze zdjęcia znika strasznie szybko :)

I jeszcze jedno to jest proste i wcale nie czasochłonne - kolejne etapy wymagają 5 minut aby je przygotować a potem godziny czekania.


Posted by Picasa

sobota, 9 sierpnia 2008

Nieśpieszny poranek o smaku czekoladay...




Sobotnie poranki dodają mi energii. A energię przerabiam na słodko. Muffinki wielce czekoladowe są także światowe :)
Posted by Picasa

środa, 14 maja 2008

Cozerka od kuchni...


Uziemienie trwa, poza kursami praca-dom. Tak więc dziś inspiracje kulinarne...