Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieje się na mieście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieje się na mieście. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

Weekend

Uwielbiam weekendy. Im bardziej wypełniony pracą i zabieganiem tydzień pracy, tym bardziej je cenie.

Końcówka i początek roku, szczelnie wypełnione pracą nawet w weekendy, mocno nadwyrężyły naszą odporność i wytrzymałość. Teraz zwalniamy i ładujemy akumulatory na pracowitą wiosnę :)

Weekend, a właściwie dwa, w obrazkach :)
Nic dodać, nic ująć.
Sobota na mieście. Powiśle -> Starówka -> Muranów -> Żoliborz
Stary, ale nadal jeden z moich ulubionych wieżowców w Warszawie. Kolor i to jak odbija się w nim świat - cudne.
Za chwilę, za momencik zrobi się zielono - a na razie cieszę się, że o 17:30 nadal jest jasno :)
Poranki bywają trudne ;)
Po dzbanku herbaty na głowę - damy radę! I weekendy na słodko.
Sto900 - dla ciała i ducha. Ulubione miejsce na "rodzinne" sobotnie spotkania.

Ola powiedziała - Spójrz na niebo! jak ładnie krzyżują się trasy samolotów.
Nadrabiam zaległości towarzyskie, w książkach i w leżeniu na kanapie :*

Kto by pomyślał, że tydzień temu było tak.

Dziś słońce, zero śniegu, ptaków śpiew i pierwsze zielone pączki na drzewach.

niedziela, 14 czerwca 2009

czwartek, 11 czerwca 2009

wtorek, 21 kwietnia 2009

Niedziela...



gdy o 8 rano w niedzielę miasto się budzi, to na placu zabaw jest już tłoczno i gwarno...nic nie powstrzyma dzieci przed zabawą :).
Posted by Picasa

czwartek, 22 stycznia 2009

Hurtowo...



dziś wrzucam posty ;) ale mam wreszcie chwilę spokoju więc korzystam.

Powyżej twórczość małych artystów na wystawie Projektanci Dzieciom w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Spodoba się najmłodszym, młodszym i nie do końca młodym - otwarte do 2.02.09
Posted by Picasa

poniedziałek, 12 maja 2008

Niedzielny spacer i United Buddy Bears






dawno nie byłam już na Starówce i nie wiem dlaczego poszłam tam wczoraj. Nieobliczalne tłumy, kolejki do lodów, brak miejsca by przejść - koszmarny szum i ścisk jakiego jeszcze tam nie widziałam.
Moja diagnoza takiego stanu rzeczy: United Buddy Bears oraz zamknięte z powodu Zielonych Świątek sklepy i galerie.