piątek, 20 listopada 2009

XXV akcja GTWb czyli w listopadzie przez kałuże małe i duże..

Malownicze są kałuże...zamarznięte i popękane, wiosenne odbijające niebo jak lustra, połyskujące jak metal. Bez dwóch zdań - malownicze. Lubię i kałużę i skakanie po nich.

Nie lubię kałuż chodnikowych (tych spod ruszających się płyt), i tych drogowych co ochlapują pieszych, rowerzystów i innych kierowców.

Za to lubię kałuże parkowe i wiejskie (takie po których można skakać po letniej i ciepłej burzy). No i lubię już te po deszczu i w słońcu....a nie wtedy gdy biegnę, w letnich butkach, bez kaptura, parasola i właśnie w jedną z takich kałuż wpada przejeżdżający obok autobus a ja jestem zbyt blisko. Tak to ja nie lubię.

Na zdjęciu* małe większe i największe - czyli kałuże z Parku Saskiego i jego obrzeży.






*zdjęcia z ostatniego dnia października

10 komentarzy:

Karska pisze...

Letnie kałuże to i ja lubię. Szczególnie zapach, po deszczu, kiedy to woda zaczyna parować czy to z chodnika, czy nagrzanej wiejskiej, piaszczystej drogi... Mmm, rozmarzyłam się. :)
Śliczna ta kałuża z listkami. :)

Rubeus pisze...

Te dwa pierwsze zdjęcia nieco księżycowo wyglądają - fajne ujęcia

Marcin pisze...

Bardzo lubię zamarznięte kałuże, dopóki na jakąś nie wejdę, nie wiedząc, że ona tam jest...

Bardzo fajne fotki!

yorryk pisze...

Świetne i klimatyczne fotki - w szczególności pierwsza :)

ikroopka pisze...

Jesienne są urokliwe, ale ta pierwsza, niebieska - jak obraz)

stolica i okolica pisze...

Zgadzam się z Rubensem - bardzo malownicze są dwa pierwsze zdjęcia, prawie jak obrazy :)

co_zerka pisze...

dziękuję :)
to był dzień na robienie zdjęć...chyba najładniejszy dzień tegorocznej jesieni :)

Krabikowie pisze...

Zostaje mi się zgodzić z przedmówcami.
Bardzo ładne zdjęcia.

slavkosnip pisze...

Widzę ze mamy podobne upodobania kałuzowe! Piekne fotki! Ja wtedy godzine spedziłem przy foceniu lisci w tej i na tej kałuzy, takich zmrozonych i zamrozonych itp Ostatnia fotka bardzo optymistyczna!

co_zerka pisze...

to był dzień...liści z tego dnia mam cały folder...żółta jesień to jest to :D