poniedziałek, 21 września 2009
Dmuchawce...latawce....
rosa i poranny chłód zamieniły w śniegowe kule. Powietrze pachniało lodem i zielenią. Znarźnięte i mokre trawy przyklejały się do stóp i kostek a w poblizu nie było poza mną nikogo.
piątek, 11 września 2009
Dobra książka wcześnie z rana..
uziemienie trwa, a jak trwa to należy je sobie umilić. Odświeżam stare płyty i czytane wieki temu książki (nawet te nie najlepsze ale ukochane).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
