czwartek, 12 lipca 2012

Wolne

Przez chwile czuje się jak na urlopie. Krótką, bo krótką...ale jest. Buczenie kosiarek, podśpiewywanie radia i nawoływania między domem a ogrodem :)

środa, 11 lipca 2012

wtorek, 10 lipca 2012

Klaudyny 12

Inne oblicze mojej okolicy. Chociaż piękny Żoliborz z jego starymi willami, uroczymi uliczkami chwyta mnie za serce (wymarzone miejsce), to blokowiska darzę ciepłymi wspomnieniami. Klaudyny przypomniało mi o "moim" osiedlu. Sklepik na dole, kiosk na rogu, mniej bądź bardziej dzikie bazarki. Fryzjer pod blokiem u Pani Ewy czy warzywniak "u sąsiada". To wszysko wspomnienia podstawówkowo-licealne. Blokowiska niebezpieczne? Nie doświadczyłam, to był mój dom. Swojski i jeszcze bliższy niż Żoliborz.....ale o to się kiedyś zmieni:)

poniedziałek, 9 lipca 2012

Dzień dobry Żoliborz:)

Nasz pies nie wstaje wcześnie rano i nie piszczy pod drzwiami, nie nęka nas marudzeniem przy łóżku. Ona nas wykopuje z łóżka przewracając się z jednego boku na drugi. Ona śpi, ja nie śpię - więc idziemy na spacer. A dzięki temu Żoliborz - cichy, spokojny, sprzątający po wczorajszej burzy. Jeszcze nie upalny.

 






niedziela, 8 lipca 2012

Lato w chmurach

To lato pomimo burz, niekończących się upałów i zmiany bardzo mi się podoba, bardzo ;)

Trochę w chmurach trochę twardo na ziemi.