wtorek, 10 lipca 2012

Klaudyny 12

Inne oblicze mojej okolicy. Chociaż piękny Żoliborz z jego starymi willami, uroczymi uliczkami chwyta mnie za serce (wymarzone miejsce), to blokowiska darzę ciepłymi wspomnieniami. Klaudyny przypomniało mi o "moim" osiedlu. Sklepik na dole, kiosk na rogu, mniej bądź bardziej dzikie bazarki. Fryzjer pod blokiem u Pani Ewy czy warzywniak "u sąsiada". To wszysko wspomnienia podstawówkowo-licealne. Blokowiska niebezpieczne? Nie doświadczyłam, to był mój dom. Swojski i jeszcze bliższy niż Żoliborz.....ale o to się kiedyś zmieni:)

poniedziałek, 9 lipca 2012

Dzień dobry Żoliborz:)

Nasz pies nie wstaje wcześnie rano i nie piszczy pod drzwiami, nie nęka nas marudzeniem przy łóżku. Ona nas wykopuje z łóżka przewracając się z jednego boku na drugi. Ona śpi, ja nie śpię - więc idziemy na spacer. A dzięki temu Żoliborz - cichy, spokojny, sprzątający po wczorajszej burzy. Jeszcze nie upalny.

 






niedziela, 8 lipca 2012

Lato w chmurach

To lato pomimo burz, niekończących się upałów i zmiany bardzo mi się podoba, bardzo ;)

Trochę w chmurach trochę twardo na ziemi.

sobota, 7 lipca 2012

Cozerka przez telefon i w sobotę o poranku

Cozerka miała być miejscem o chwilach, zabawą w łapanie "małych szczęść i minutek uśmiechu..". Gdzieś po drodze niezadowolona z jakości zdjęć przestałam je tu kolekcjonować, teraz zapełniają pamięć w komputerze i telefonie. Więc telefon? Niech tak będzie! Nawet jeśli z pomocą przychodzą aplikacje na telefon.

Witam ponownie w sobotni poranek:)

wtorek, 17 kwietnia 2012

Z czeluści telefonu.



Swetry już dawno pochowane, Wysokie też już nieaktualne.... na różowo!


Jutro o tej porze Dom, jak dobrze..