poniedziałek, 12 maja 2008

Niedzielny spacer i United Buddy Bears






dawno nie byłam już na Starówce i nie wiem dlaczego poszłam tam wczoraj. Nieobliczalne tłumy, kolejki do lodów, brak miejsca by przejść - koszmarny szum i ścisk jakiego jeszcze tam nie widziałam.
Moja diagnoza takiego stanu rzeczy: United Buddy Bears oraz zamknięte z powodu Zielonych Świątek sklepy i galerie.

niedziela, 11 maja 2008

W krzywym zwierciadle...


ulica Smyczkowa i budynki Uniwersytetu Warszawskiego........

sobota, 10 maja 2008

Światło i cienie...




tym razem z warszawskiego mieszkania....

czwartek, 8 maja 2008

Latem i wiosną ich nie widać....






...ale gdy tylko drzewa gubią liście, to blade kwiaty zaczynają powiewać na gałęziach....niestety

środa, 7 maja 2008

Przystań na chwilę....




i poczekaj. Tylko uważaj, zatrzymują się tu tylko nocne autobusy.