poniedziałek, 24 października 2011

Chwile łapane...

na komórkę. Tu chodzi o moment. Poranne spacery, wieczory na kanapie, pierwsze mandarynki i nowa kawiarnia na Żoliborzu (pon-sob od 9, w niedz od 11 i zapraszają do środka psy i mają pyszną latte i żółte krzesło - weekendowa kawo na spacerze witaj :] ).






Inspiracja dla postu pochodzi od Delie i jej telefonicznego wpisu :)

9 komentarzy:

Delie pisze...

jak miło!:)
dziękuję!
drugie zdjęcie magiczne!
i te ze zwierzętami też. bardzo!
masz rację - tu liczy się moment.

magdalena pisze...

Delie inspiruje wszystkich :)

Anik pisze...

Fajne takie złapane chwile :) Mają niepowtarzalny klimat :)

Monisia pisze...

Lubię "łapane" chwile i ich kruchą ulotność...,pozdrawiam

eMajdak (Polka) pisze...

Delie to Mistrzyni :)
Niestety aparat w mojej komórce nie jest nawet w połowie ta dobry jak Twój :)

Raincloud pisze...

Lubię takie łapane chwile :) Cenniejsze niż aranżowane, albo dopracowane fotografie.

agnieszka pisze...

Marta, wróciłam na bloggera - na mojej głównej jest zdjęcie, które dedykuję Tobie i sobie :) Przesmyk z jez. Mamry na Święcajty - patrząc na tą fotkę czuję to słońce, ten wiatr, słyszę pracujące żagle...

onionchoco pisze...

Przechodziłam koło kawiarenki w sobotę. Jest uroczo "nienazwana" :) Fajnie, że "złapałaś" żółte krzesło, bardzo mi się spodobało. Na szarej ulicy wygląda radośnie i aż korci żeby usiąść.
Pozdrawiam żoliborską spacerowiczkę :)

agnieszka pisze...

A czemuż to koleżanka nic nie foci i nie wstawia? Zabiegana jesteś? Wstaw jakieś wiosenne zdjęcie... Tak mi już tęskno s=do zieleni...