poniedziałek, 20 kwietnia 2009

XVIII Akcja GTWB - Syf w wielkim mieście




Bo gdy w ciągu dnia jest ruch to wieczorem pojawia się pytanie - kto cały ten syf posprząta? ;)

Posted by Picasa

10 komentarzy:

Dominik Kulik pisze...

no przecież jest jakotaki porządek ;)

Tukee pisze...

Mi przybazarkowy bałagan nie przeszkadza, wybieranie świeżych warzyw z drewnianych skrzyneczek to prawdziwa przyjemność :)Gdyby nikt tam nie sprzątał to w tydzień targowisko zjadłyby szczury wraz z targowiczanami!

nomad pisze...

w sumie to na tyłach bazarów to syf nieziemski panuje

stolica i okolica pisze...

Na razie jako-taki jest, ale wieczorami na targowiskach jest syf nieziemski, to fakt.

lavinka pisze...

Wygląda jakby zaraz miało zrobić.. łup! ;)

meteor2017 pisze...

Jak przechodzę koło mojego bazaru tuż po zamknięciu, to widzę cały ten syf potargowy, ale widzę też jak jest sprzątany :-)

Kto postrząta? Ludzie w pomarańczowych kamizelkach ;-)

Warszawa78 pisze...

A mi to przypomina punkt skupu owoców we wsi mojego dziadka :)

Hrabia_Piotr pisze...

E tam, bazar to nie syf - no chyba, że po końcu handlu tego dnia. To co innego.

KahRos pisze...

Sprzątanie na bazarze rozpoczyna się już ok. godz. 14- 15 (codziennie), co ciekawe - handlują Wietnamczycy, sprzątają - Polacy. Nie żebym miała coś przeciwko jednym i drugim, tak po prostu jest.

nymphe pisze...

ja nie rozumiem, mnie nauczono że się sprząta po sobie.... a jak patrzę na niektóre miejsca oraz niekiedy na wpisy na forach.....ehhhh
syf trzeba zacząć wypleniać zaczynając od ludzkich głów, bo jeśli nie, to zawsze wróci:(