Co roku na balkonie u rodziców pojawiał się karmik dla ptaków - coś dla wróbli, coś dla sikorek.... Wróbli w Warszawie prawie już nie ma, są za to sikorki. Ta pojawia się od jakiegoś czasu - rozgląda się i szuka, ale jest jeszcze za ciepło aby dokarmiać i rozleniwiać.